Magdalena i Michał zdecydowali się na ślub cywilny w ogrodzie, w otoczeniu zieleni Villa Słoneczna w Dębowcu. Przysięgę napisali sami — szczerą, emocjonalną, bez zbędnego patosu, dokładnie taką, jaka pasowała do ich historii.
Pogoda dopisała, a mimo chwilowej obawy o sprzęt (bo w tym zawodzie zawsze coś może się wydarzyć) udało się uchwycić dosłownie wszystko, co było ważne tego dnia. To jeden z moich ulubionych filmów — właśnie dzięki tej szczerości i emocjom, których nie da się wyreżyserować.
Za oprawę muzyczną odpowiadał DJ Marcin Kręcichwost.